Panzanella

13 lipca 2019

Panzanella

Jaki jest Twój sposób na wykorzystanie czerstwego pieczywa? Mi i mojemu bratu mama przygotowywała tosty francuskie (choć wtedy nikt ich tak nie nazywał) oraz chlebki w cieście naleśnikowym. Podawało się je z dżemem lub cukrem pudrem i pyszne śniadanie było gotowe.
Innym razem bułki pozostawiała do całkowitego wyschnięcia i trzeba było je trzeć na tarce. Generalnie – pieczywa się u nas raczej nie wyrzucało. I staram się, żeby tak było do teraz. Dlatego zachwyciłam się, gdy po raz pierwszy usłyszałam o włoskiej sałatce panzanella.

To toskański przepis, w którym wykorzystuje się czerstwy chleb. Tak prosta, a tak pyszna! Piotrek od razu stwierdził, że powinnam ją przygotowywać częściej. Tylko jak, skoro on cały chleb zużywa do tostów?!

No dobra, a teraz do roboty.

Składniki

4 porcje

1 porcja to 389 kcal

  • 300 g czerstwego pieczywa (u mnie bagietka, ale może to być włoska ciabatta lub zwykła bułka czy chleb)
  • 200 g pomidorków koktajlowych
  • 2 cebule szalotki
  • 1 opakowanie sera mozarelli
  • 150 sałaty
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego

Przygotowanie

  1. Pieczywo pokrój w dużą kostkę.
  2. Rozgrzej patelnię bez dodatku tłuszczu. Wrzuć na nią kawałki pieczywa, zrumień jak na grzanki.
  3. Porwij sałatę na kawałki, to samo zrób z mozarellą.
  4. Szalotkę pokrój w cienkie plastry, pomidorki koktajlowe na połowę.
  5. Wymieszaj oliwę z octem.
    Na talerzu ułóż
  6. sałatę, na to daj pomidory, szalotkę i mozarellę.
  7. Na koniec posyp całość grzankami* i polej sosem z oliwy**.

* Jeśli nie planujesz jeść sałatki od razu (np. zabierasz ją osobno), to grzanki przechowuj osobno i posyp nimi danie przed podaniem. Wtedy nie zmiękną, będą chrupiące.

** Vinegret zawsze dodawaj bezpośrednio przed jedzeniem.

Sałatka panzanella
Panzanella

Jak nie marnować jedzenia?

Ta sałatka to tylko jeden z przykładów na to, jak nie marnować jedzenia. Przyznam, że ja sama się tego uczę i jeszcze do dziś zdarza mi się „zgrzeszyć” w tym zakresie.

Prościej jest, gdy chcesz zużyć nieprzetworzony jeszcze w żaden sposób produkt – warzywa można upiec, dodać do zupy, a owoce przerobić na smoothie czy koktajl. Z chleba wyczarujesz zapiekanki, tosty, a nawet… zupy!

A co, gdy już coś ugotowałeś/upiekłeś/usmażyłeś i zostało Ci za dużo? Zacznę od prostszego przykładu, jakim są ziemniaki. Możesz z nich zrobić krokiety ziemniaczane, gniecione ziemniaki czy choćby zapiekankę. Lub… przesmażyć je na patelni i podawać z jajkiem sadzonym i maślanką. To dla mnie dobry sposób na kolację czy obiad – generalnie co jak co, ale ziemniaki nigdy się u mnie nie marnują.

A co, jeśli przygotujesz za dużo jakiejś potrawy? Całą lub jej elementy możesz zamrozić. Ja tak robię z zupami, gulaszami czy sosem do spaghetti lub do azjatyckich potraw. Gdy nie potrafię już patrzeć na hummus czy inną pastę do kanapek, bo znów przesadziłam z proporcjami, to robię z niej… kotleciki warzywne. Wystarczy dodać kaszy jaglanej, trochę przypraw i usmażyć albo upiec.

U mnie jest jeszcze taki problem, że ja menu planuję na cały tydzień i na tej podstawie robię zakupy. I choć czasami wprowadzam drobne modyfikacje, to raczej trudno jest mi jeść daną potrawę przez 3, a nie jak zakładałam, 2 dni, ponieważ wtedy inne posiłki mi się przesuwają, a składniki na nią są już kupione i ze względu na trwałość, nie mogą dłużej leżeć. Co wtedy robię?

Wykorzystuję to, co mi zostało, do innego dania. Wzbogacam makaron o cukinię, pesto używam jako smarowidła do kanapek czy zabieram więcej warzyw do pracy (tych nigdy nie jest zbyt wiele). Odkryłam, jakże oryginalnie, że najważniejsze to kontrolować to, co mam w lodówce. Nie przekładać bezmyślnie do pojemnika, by z czystym sumieniem móc o tym zapomnieć i po kilku dniach wyrzucić.

No, a jeśli żyjesz chwilą i z dnia na dzień planujesz menu, to masz znacznie prościej. Po prostu zanim zrobisz coś nowego, dojedz to, co Ci zostało. Jak już kiedyś pisałam, odgrzewane jedzenie nie gryzie i zwykle na drugi, trzeci dzień jest tak samo smaczne.


Przepisy, które mogą Ci się spodobać

Spaghetti z parmezanem i pieprzem

Spaghetti z parmezanem i pieprzem

Lubisz włoską kuchnię? W takim razie K-O-N-I-E-C-Z-N-I-E musisz sprawdzić przepis na spaghetti z parmezanem i pieprzem. To pomysł na szybki obiad z makaronem, który na pewno Ci się spodoba.

Gulasz z chorizo i fasolą

Gulasz z chorizo i fasolą

Jak myślisz o jesiennych potrawach, to co w pierwszej kolejności przychodzi Ci do głowy? Mi dania jednogarnkowe, w szczególności zupy i gulasze. I choć jestem fanką tych pierwszych, to za gulaszami nigdy nie przepadałam. Dalej tak jest, dlatego jak mi jakiś zasmakuje, to mogę mieć […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


[wp-rss-aggregator]