Gniecione ziemniaki z pesto

17 czerwca 2019

Gniecione ziemniaki z pesto

Do znudzenia mogę powtarzać, że moimi ulubionymi warzywami są… ziemniaki. I jestem skłonna pójść na wojnę na argumenty z każdym, kto będzie twierdził, że są małowartościowe i tuczące… Więc lepiej ze mną nie zadzieraj.

A tak poważnie, ziemniaki mogę jeść na milion różnych sposobów. Pieczone, smażone, prosto z ogniska… Ziemniaki faszerowane, puree ziemniaczane. Nawet zwykłe ziemniaczki młode podawane z koperkiem mają dla mnie swój urok.

Ale tym razem mam prawdziwą bombę – hit Instagrama, który atakował mnie ilekroć klikałam w szukajkę (bo ja akurat mam doskonale zoptymalizowane treści, jakie Instagram mi podpowiada…). Są to gniecione ziemniaki. Zaraz przekonasz się, że to są tak banalne w przygotowaniu, że aż prostackie. Ale chyba w tym tkwi cały ich urok. Zresztą zawsze powtarzałam, że danie nie musi być wykwintne i luksusowe, aby było smaczne.

Przepis, jak zaraz sam się przekonasz, nie jest trudny. A jeśli nie lubisz marnować jedzenia w swojej kuchni, to po zapoznaniu się z nim przejdź do moich zero wastowych wskazówek, które znajdziesz pod zdjęciami.

Składniki

Ziemniaki
  • 500 g zemniaków
  • 2-3 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
Pesto zero waste
  • liście rzodkiewki
  • liście kalarepy (opcjonalnie)
  • 2 ząbki czosnku
  • 40 g słonecznika
  • 90 ml oleju lnianego*
  • 2-3 łyżki startego parmezanu lub płatków drożdżowych
  • sól, pieprz

Przygotowanie

  1. Ziemniaki dokładnie obierz, umyj (jeśli używasz młodych ziemniaczków, nie musisz ich ubierać).
  2. Przełóż je do garnka, zalej wodą, aż zostaną przykryte i gotuj je w całości do miękkości. Gdy woda się zagotuje, posól ją.
  3. Nastaw piekarnik na 200 stopni, funkcja góra dół.
  4. Wyłóż blachę papierem do pieczenia.
  5. Rozgnieć ziemniaki**, przełóż je na blasze.
  6. Przy pomocy pędzelka posmaruj ziemniaki oliwą, posól oraz popierz
  7. Wstaw całość do piekarnika na 15 min – ziemniaki mają się zrumienić z góry.
  8. Liście rzodkiewki oraz kalarepy przepłucz, odsącz nadmiar wody.
  9. Wszystkie składniki pesto przełóż do miseczki, zblenduj na gładką pastę***.

* Oleju lnianego nie można podgrzewać, dlatego pamiętaj, aby pesto nałożyć na ziemniaki dopiero po ich upieczeniu.

** Ja rozmiotłam ziemniaki przy pomocy praski do hamburgerów, aczkolwiek zwykły kubek równie dobrze sprawdzi się w tym celu.

*** Możesz przygotować więcej pesto i część przełożyć do słoiczka. Wtedy zalej je niedużą ilością oliwy, aby zachować mocny, zielony kolor pasty.

Ziemniaki z pesto
Pesto zero waste

Zero waste w kuchni

Mam dla Ciebie dwie porady odnośnie tego, jak wprowadzić zasady zero waste w swojej kuchni i to bez żadnego wysiłku.

Na potrzeby tego przepisu specjalnie gotowałam ziemniaki. Jednak o wiele lepiej będzie, jeśli wykorzystasz te, które pozostały Ci z obiadu – przyznaj, że pewnie nie raz zdarzyło Ci się je wyrzucić, co? I nie przejmuj się, jeśli nie są w całości. Tak co prawda wyglądają bardziej efektownie, ale możesz użyć nawet połówek czy ćwiartek. Ba! Mam nawet wskazówkę, co zrobić z takimi, które zostały już wcześniej rozgniecione. Przełóż je do rękawa cukierniczego (może to być foliówka z odciętym końcem) i nałóż je na blasze tak, jakbyś robił bezę. Swoją drogą, u kogo w domu ziemniaki były do obiadu rozgniatane i nakładane taką łyżką, jak do lodów? Jestem ciekawa.

Natomiast drugi sposób, może jak się już domyślasz, polega na wykorzystaniu resztek, które zwykle się wyrzuca – jak liście kalarepy i rzodkiewki, które są tak naprawdę bardzo odżywcze. Ale, od razu zaznaczę, ja mam bardzo mieszane uczucia co do takich praktyk.

Liści nie wykorzystuje, jeśli kupiłam warzywa w „normalnym” sklepie, ponieważ jest więcej niż prawdopodobne, że były pryskane. A w nich o wiele bardziej kumulują się chemiczne środki ochrony roślin. Jeśli jednak wiem, że pochodzą od sprawdzonego dostawcy (polecam akcję Lokalny Rolnik, biobazary i „prawdziwe” targi warzywne), to jak najbardziej je wykorzystuje. Czasami, tak jak w tym przypadku, do pesto, a czasami trafiają do bulionu warzywnego, który często gotuje na zapas i mrożę, aby w kilka minut wyczarować pyszną zupę.
A jakie są Twoje ulubione praktyki?


Przepisy, które mogą Ci się spodobać

Muffinki pizzowe

Muffinki pizzowe

Lubisz pizzę? Jeśli tak, to muffinki pizzerinki także polubisz. I przy okazji tak się składa, że mam na nie przepis! Sprawdź, jak zrobić muffiny wytrawne i przekonaj się, że będą idealne na każdą okazję.

Wegetariańskie placki po węgiersku

Wegetariańskie placki po węgiersku

Placki ziemniaczane po węgiersku to jeden z moich ulubionych przepisów obiadowych. Jednak zwykle… robiła je moja mama, ja ograniczałam się do konsumpcji. Dlaczego? Bo choć za placek po węgiersku dałabym się pokroić, to… przeszkadza mi mięso w gulaszu. Mam swoje dziwactwa i nie zjem wołowiny […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


[wp-rss-aggregator]