Chłodnik z botwniki

7 lipca 2019

Chłodnik z botwniki

Podawałam już przepis na chłodnik ogórkowy dla początkujących, a dziś coś bardziej „skomplikowanego”, choć w praktyce równie prostego. W tym wypadku trzeba będzie jednak zupę gotować, a to ze względu na botwinkę. Dodatkowo wykorzystałam zarówno jej liście, jak i korzeń, dzięki czemu nic się nie zmarnowało.

A napisz mi, czy w ogóle wcześniej jadłeś kiedyś botwinkę? Bo ja dopiero od kilku lat odkrywam bogactwo polskich zbiorów. Pierwszym daniem, jakie z niej przyrządziłam, to było kaszotto – przepis pochodził oczywiście z niezastąpionej Kwestii Smaku. No i od tego czasu sama kombinuję. Staram się też w sezonie zawsze korzystać z tego, co jest dostępne w sklepach, a Ty?

No dobra, dziś będzie krótko. Przechodzę do przepisu, a Ty jak najszybciej go przetestuj. Nie czekaj, aż botwinka zniknie ze sklepowych półek.

Składniki

  • 2 pęczki botwniki
  • 1 burak
  • 750 ml bulionu warzywnego
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • sól, pieprz

Przygotowanie

  1. Liście botwinki posiekaj.
  2. Buraka oraz botwinkę obierz i zetrzyj na tarce na dużych oczkach*.
  3. Zagotuj bulion.
  4. Dodaj do niego startego buraka, botwinkę, liście botwinki oraz przyprawy.
  5. Gotuj zupę ok. 15-20 min.
  6. Zblenduj całość na gładki krem, odstaw do wystygnięcia.
  7. Wstaw zupę do lodówki na minimum godzinę, ab się schłodziła.
* Dzięki temu, że są starte, szybciej się ugotują. Jeśli pokroisz je w kostkę, zupę trzeba będzie gotować dłużej, aż zmiękną.
Zupa z botwinki
/zupa krem z botwinki

Jak przewozić zupę?

Chcesz zabrać ze sobą zupę do pracy, ale boisz się, że podczas transportu się wyleje? Podam Ci trzy skuteczne sposoby na przewożenie zupy.

Pierwszy z nich, to termos. Taki zwykły, jak do kawy czy herbaty. Jest szczelny, utrzymuje zarówno ciepło, jak i zimno. To świetna opcja, gdy chcesz np. zabrać ciepłą zupę w góry. Lub chłodnik do pracy. Są oczywiście specjalne pojemniki, termosy do zup. Ale to dodatkowy zakup, przynajmniej dla mnie (bo termos na kawę to u mnie must have).

Drugi sposób to pojemniki szklane z Ikea z plastikową pokrywką i silikonowym uszczelniaczem. Pojawiły się w ofercie chyba kilka miesięcy temu, ja mam już ich cały komplet, bo są bardzo szczelne. Skąd wiem? Ponieważ notorycznie przewożę w nich marchewkę w wodzie (zachowuje dzięki temu chrupkość) i nic się nie wylewa. Gęsta zupa tym bardziej. A jeśli chcesz zupę jeść łyżką, a nie pić ją, to będzie to znacznie wygodniejsza opcja.

Trzecia metoda jest najprostsza oraz najtańsza. A do tego zero waste. Polega na transportowaniu zupy w słoiku. I to nie jakimś specjalnym, ale takim, który został Ci po ogórkach konserwowych czy majonezie. Ja z tego korzystałam, zanim pojawiły się szklane pojemniki w Ikea.

Plusem drugiej i trzeciej opcji jest to, że zupę można podgrzewać w mikrofalówce bez konieczności przelewania jej do innego naczynia.

I jak widzisz, wcale nie potrzeba kosztownych akcesoriów kuchennych, by poradzić sobie z przewożeniem zupy. Wypróbuj jedną z moich metod i koniecznie daj znać, czy masz zamiar stosować ją dalej.


Przepisy, które mogą Ci się spodobać

Tex-Mex

Tex-Mex

Masz ochotę na coś innego niż zwykle? Sprawdź przepis na wegetariański tex-mex. To proste, szybkie danie jednogarnkowe, które przygotujesz na obiad na kilka dni.

Wegetariańska pasta fasolowa

Wegetariańska pasta fasolowa

Masz dość kanapek z serem i szynką? No cóż, nie dziwię Ci się i przychodzę z odsieczą. Sprawdź przepis na wegetariańską pastę z czerwonej fasoli, która odmieni oblicze Twoich kanapek.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


[wp-rss-aggregator]