Lemoniada cytrynowa

6 lipca 2019

Lemoniada cytrynowa

Też masz tak, że jak idziesz do restauracji latem, to zawsze zamawiasz świeżą lemoniadę? A jak często robisz ją w domu? No właśnie… A przecież do tego nie potrzeba żadnych tajemnych mocy i umiejętności godnych absolwentów szkoły Le Cordon Bleu w Paryżu.

Ja w tym roku się zmobilizowałam i właściwie teraz zawsze jest u mnie w lodówce lemoniadowa baza – w przepisie wytłumaczę, o co mi chodzi.

Ale zanim do niego przejdę, chciałam poruszyć jedną kwestię – wyciskania cytryn. Można to zrobić w ręcznej wyciskarce, sokowirówce lub wyciskarce do soku. Pierwszą opcję wybierz, jeśli nie masz tego sprzętu i nie planujesz go kupować. A jeśli skłaniasz się ku tej ostatniej opcji, to na końcu odpowiadam na pytanie, co lepiej kupić: sokowirówkę czy wyciskarkę.

No dobra, a teraz zabierz się za lemoniadę. Obiecuję, że będzie pyszna i orzeźwiająca, a dodatek rozmarynu nada jej charakteru.

Składniki

Baza do lemoniady
  • 5 cytryn
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • rozmaryn
  • woda

Przygotowanie

  1. Wyciśnij sok z cytryn, wymieszaj z miodem.
  2. Ta mieszanka to baza lemoniady, ja przechowuję ją w lodówce. Na bieżąco odlewam porcję soku (np. 100 ml) i mieszam z wodą.
  3. Wody dodaj tyle, ile sam lubisz – ja wolę kwaśną lemoniadę, więc daję jej mniej. Na koniec wrzuć gałązkę świeżego rozmarynu.
Lemoniada cytrynowa

Wyciskarka do soków czy sokowirówka – co kupić? Jakie są różnice?

Sok z warzyw i owoców można uzyskać przy pomocy dwóch sprzętów – sokowirówki lub wyciskarki. I choć ich cel jest taki sam, to sposób pracy i efekty trochę inne. A czym się różnią te urządzenia?

Sokowirówki, ze względu na niższą cenę, cieszą się większą popularnością. Rozdrabniają owoce i warzywa przy pomocy obracających się ostrzy. Następnie miąższ zostaje dociśnięty do sita i przez niego przepływa sok. Proste, prawda? Jednak to nie sam proces jest ważny, ale jego konsekwencje. Główną cechą sokowirówek jest to, że ostrza szybko się obracają. Przez to sok się napowietrza i szybciej ulega utlenieniu. Aby zachować jego pełnię wartości odżywczych, należałoby go wypić od razu po przygotowaniu, zapomnij więc o przechowywaniu go w lodówce przez 2-3 dni. Ale za to pozwala na przygotowanie dużej ilości napoju w stosunkowo krótkim czasie. Jest on też bardzo klarowny, wodnisty.

Wyciskarki wolnoobrotowe, jak wskazuje sama nazwa, pracują na wolniejszych obrotach. Nie posiadają ostrzy, owoce i warzywa są dokładnie i wolno miażdżone. Co za tym idzie? Sok zachowuje swoje wartości odżywcze, urządzenie jest w stanie wydobyć ich więcej, niż sokowirówka. Można go przechowywać w lodówce. Jest gęstszy, nie tak klarowny, ale moim zdaniem jego smak jest bardziej wyrazisty. Dzięki wyciskarce można też uzyskać sok z warzyw liściastych, jak szpinak. A teraz minusy – urządzenia te są droższe, ich praca jest też wolniejsza, a więc sama „produkcja” trwa dłużej.

A teraz praktyka – jak to u mnie wyglądało? Mieliśmy z Piotrkiem sokowirówkę, ale żmudne mycie i konieczność wypijania soku od razu (po co go robić, skoro nie zachowamy wartości odżywczych?), sprawiła, że rzadko go używaliśmy. Mnie też zawsze irytowało, że sporo miąższu wyrzucam, a nie zawsze przecież miałam czas, żeby przerobić go na coś innego.

W konsekwencji sokowirówkę komuś oddaliśmy i obiecywaliśmy sobie zakup wyciskarki. W końcu Piotrek stwierdził, że kupimy ją w Lidlu – to model Silvercrest 300 W, który dostępny był za 249 zł. Cena, jak na ten sprzęt, niska i do tego samo urządzenie nie zajmuje aż tak dużo miejsca. Moim zdaniem całkiem dobrze się go czyści, chociaż przy sitku trzeba się trochę napracować. Co do prędkości, to nie mam porównania – na pewno działa wolniej, niż sokowirówka, ale już taka jego specyfika. Soku jest więcej, a miąższ, który pozostaje, wyschnięty, a więc moje zero waste podejście na tym nie cierpi. Czy jestem zadowolona z tego urządzenia? Tak. Robimy w nim sok z cytryn do lemoniady, Piotrek przynajmniej raz w tygodniu zapas soku pomarańczowego. Pewnie są lepsze sprzęty, ale ten cenowo nam odpowiadał. I jeśli miałabym znowu wybierać, to na pewno już bym się nie zdecydowała na sokowirówkę.


Przepisy, które mogą Ci się spodobać

Glazurowane marchewki

Glazurowane marchewki

Szykujesz wystawny obiad? A może znudziły Ci się już tradycyjne dania? Glazurowane marchewki na maśle sprawią, że posiłek stanie się urozmaicony, efektowny. A same marchewki karmelizowane przygotujesz w kilka minut.

Chłodnik z pomidorów

Chłodnik z pomidorów

Wiesz, że porcja chłodnika pomidorowego ma zaledwie 92 kcal? Jestem pewna, że już samą tą informację zachęciłam Cię do sprawdzenia mojego przepisu. Dodam jeszcze, że zupa ta jest smaczna, aromatyczna i lekkostrawna. A więc na co czekasz?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


[wp-rss-aggregator]